JAK WYBRAĆ PIERWSZY FOTELIK SAMOCHODOWY

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterPin on PinterestShare on LinkedInEmail this to someone
Ważną częścią procesu oczekiwania na dziecko, jest kompletowanie wyprawki. Kupujemy ubranka, łóżeczko i wózek. Szukamy opinii w internecie o bujaczkach i rozważamy kolory kocyków. Chcemy aby wszystko było idealne i najpiękniejsze. Skupiamy się na składzie materiału z jakiego wykonane są czapeczki i delektujemy się emocjami, jakie budzi w nas widok maleńkich śpioszków.
Zakup fotelika samochodowego nie zawsze jest naszym priorytetem, choć powinien. Często zostawiamy go na ostatnią chwilę, nie zajmujemy się nim zbyt długo,  wszystkie foteliki wydają nam być się podobne, a jedyną różnicę widzimy w kolorze tapicerki i na tym (o zgrozo!) się często skupiamy. Czasem jego zakup determinuje zwykły przypadek. Fotelik z założenia w końcu nie ma być specjalnie piękny, a jego widok, w przeciwieństwie do powiedzmy bielutkiego, koronkowego becika, nie wzrusza nas do łez. To w nim jednak, przywieziemy swoje dziecko ze szpitala do domu i to od niego, będzie zależało jego bezpieczeństwo w podróży przez następny okrągły rok, dlatego dobrze wiedzieć, jak wybrać pierwszy fotelik samochodowy odpowiedzialnie.

 

Co jest ważne, to jest ważne.

Bezpieczeństwo przede wszystkim, to jasne. Tylko, jak je ocenić? Przede wszystkim trzeba zrobić rozeznanie, ale nie na placu zabaw i nie na forach. Tam otrzymacie komunikaty w stylu Moja Córunia uwielbia w nim jeździć! Od razu zasypia! Jestem mega zadowolona! POLECAM wszystkim Mamusiom! :* (autentyk). Co Wam to mówi? Nic.

Zachęcam więc, do lektury portali tematycznych (Osiem gwiazdek blog, Tyłem.pl , Fotelik. info, #KochamZapinam) Poczytajcie tam opinie, znajdźcie informacje o wynikach niezależnych testów i na tej podstawie określcie kilka modeli odpowiadających Waszym potrzebom i w Waszym zasięgu cenowym. Następnie dokładnie, przeczytajcie testy fotelików, które bierzecie pod uwagę ( np. w ADAC). Pamiętajcie, że w tej grupie wagowej fotele osiągają nawet po 5 (czyli maksymalną ilość) gwiazdek za bezpieczeństwo, więc tutaj 4 to raczej konieczne minimum.

Pojedźcie do specjalistycznego sklepu i poproście o dopasowanie fotelika do samochodu (o tym więcej tu. ). Obejrzyjcie wykonanie skorupy fotela, klamrę i wewnętrzną uprząż (najlepiej 5 punktową) oraz porównajcie wielkości fotelików. Ważne jest bowiem wożenie dziecka w tym foteliku tak długo jak się da, czyli dopóki nie przekroczy dopuszczalnej wagi (najczęściej 13 kg.) i dopóki głowa nie zacznie wystawać ponad krawędź zagłówka, chyba że kolejny fotel również jest montowany tyłem. Niestety moje doświadczenie mówi, że większość fotelików jest tak zaprojektowana, że wielkościowo dzieci wyrastają z nich dużo szybciej niż wagowo i dużo szybciej niż wskazywałby na to ich wiek, rodzic natomiast cieszę się, że już dziecko osiągnęło 9 kg, dorosło do kolejnego fotelika i można go wozić przodem. HURRA! No nie hurra właśnie, ale o tym innym razem.

Będąc w sklepie, pytajcie i uważnie słuchajcie odpowiedzi. Wszystkie informacje zestawiajcie i analizujcie względem tego, co już wyczytaliście wcześniej, ale nie egzaminujcie i nie starajcie się douczać sprzedawcy. Miejcie zawsze z tyłu głowy że business is business i sprzedawcy mogą mieć swoje cele sprzedażowe do wyrobienia i targety. Jeśli więc, macie wrażenie, że ktoś Was nie słucha, nie doradza a wciska coś na siłę, jeżeli coś Wam nie gra, po prostu wyjdźcie i jedźcie gdzie indziej.

Nie zapominajcie jednak, że ogromne znaczenie ma też pochodzenie fotelika. Najlepiej, aby był po prostu nowy, zakupiony u oficjalnego dystrybutora. Ostatecznie używany, bezwypadkowy, ale tylko i wyłącznie ze znanego Wam i pewnego źródła. Tu znowu fora, bazarki internetowe i OLX, nie są najlepszym miejscem do szukania fotelika.

 

To teraz krótko o tym, co absolutnie nie jest ważne

Wspomniana już, opinia innych w tym szwagra i koleżanki z pracy, no chyba że się znają ewidentnie i siedzą w branży to spoko. W przeciwnym razie mogą opowiedzieć co najwyżej czy się tapicerka łatwo zdejmuje i dobrze pierze, bo że z fotela są zadowoleni, skoro  była promocja na Alledrogo i fotelik do wózka dawali gratis, a oni nie mieli wypadku i nie MUSIELI sprawdzać jego wytrzymałości, to wiadomo. Kto by nie był.

Kolor tapicerki fotelika. Nie, nie musi pasować do koloru torby na pieluchy, ani do koloru butów mamy. Seriooo.

Czy fotelik da się zamontować na ramie wózka robiąc zestaw 2w1, 3w1, czy inne tam milion w jednym. Fotelik to fotelik, a wózek to wózek. Nie można traktować fotelika jak części zestawu, jak gondoli, a to że firma robi dobre wózki, naprawdę nie znaczy że robi też dobre fotele. Zresztą nawet jak się okaże że te wózki nie takie jednak dobre, to nie wpływa to potencjalnie na bezpieczeństwo waszego dziecka. Można więc, zaryzykować i kupić wózek firmy Krzak. Z fotelikami jest inaczej. Nie ma tanich i dobrych. Za produkcją fotelika stoi ogromna technologia, badania i crashtesty, które kosztują pieniążki i ktoś musi za to zapłacić, więc płaci ( i płacze) klient. Proste.

Foteliki są do przewożenia w samochodzie, nie do spacerowania. Dziecko powinno siedzieć w foteliku jak najkrócej się da (jednorazowo, bez przerwy nie dłużej niż 2 godziny), ze względu na delikatny kręgosłup i niewykształcone stawy biodrowe, więc możliwość wpięcia fotela w ramę, może być dodatkiem / gadżetem, ale nie wyznacznikiem do jego zakupu. A jak już się ktoś bardzo uprze, bo rozumiem że ma swoje powody, to polecam zakup przejściówek / adapterów, które są dostępne na  rynku i dzięki którym, większość wiodących marek fotelików, można zamontować na chyba prawie każdym wózku świata.

jak wybrać pierwszy fotelik samochodowy

Typy fotelików dla noworodka

Typowy pierwszy fotelik to fotelik grupy 0+ (0-13 kg.), czyli popularne foteliki niemowlęce montowane tyłem do kierunku jazdy, nazywane też kołyskami i nosidełkami, ponieważ mają rączką transportową i można przenosić dziecko wraz z fotelem. Stanowią 90 % rynku,więc to na nich skupiłam się w pierwszej części, aby jednak oddać sprawiedliwość dziejową, sprawdźmy jakie jeszcze mamy opcje.

Mniej popularna, choć obecna w sklepach jest grupa 0 (0-10 kg.) w większości stanowią ją gondole transportowe. Przyjęło się używać sformułowania foteliki samochodowe, ale tak na prawdę zgodnie z Kodeksem drogowym, dzieci należy przewozić w fotelikach bezpieczeństwa lub innych urządzeniach przytrzymujących, czyli np. własnie w specjalnych sztywnych gondolach, wyposażonych w pasy wewnętrzne, oraz system mocowania w samochodzie. To np. Jane Transporter, Concord Sleeper, Mamas & Papas Autocruise Carry Cot, Bebe Confort Windoo, Roemer Baby Safe Sleep.

Plusem tego rozwiązania, jest z pewnością fakt, że dziecko leży na płasko, a nie jest wykrzywione w nienaturalnej pozycji, obciążającej kręgosłup, jak to dzieje się w normalnych fotelikach. Należy jednak pamiętać, że większość gondol transportowych nie była testowana nigdy w żadnych niezależnych testach, dodatkowo ich cena jest zazwyczaj wysoka (porównywalna do ceny fotelika i miękkiej gondoli w sumie), a specjaliści ds.bezpieczeństwa nie pozostawiają złudzeń: są one mniej bezpieczne od zwykłych fotelików montowanych tyłem, ze względu na siły działające na odcinek szyjny kręgosłupa, już przy zwykłym hamowaniu. W USA można je stosować tylko i wyłącznie mając konkretne wskazania medyczne, takie jak np. wcześniactwo i bardzo niska masa ciała, choroby kręgosłupa i inne schorzenia uniemożliwiające transport w pozycji pionowej. W Polsce takiego obostrzenia nie ma, ale amerykański kierunek myślenia jest zdecydowanie słuszny. Ja nie polecam, a z pewnością nie zamiast zwykłego fotelika, ewentualnie dodatkowo.

Kategoria 0+ / 1 (0-18 kg.) jest dość ciekawa, jeśli komuś zależy na wożeniu dziecka jak najdłużej tyłem, nie zależy mu na wpinaniu fotela w ramę, a jednocześnie martwi się o swój portfel. Większość fotelików z tej grupy posiada wkładki zmniejszające fotelik i utrzymujące dziecko, które wraz z upływem czasu się demontuje. Niestety żaden fotelik z tej grupy, nie otrzymał dotąd więcej niż 4 gwiazdki (zarówno za samo bezpieczeństwo, jak i całkowicie).

0/1/2 (0-25 kg.)  Jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego, znacie to powiedzenie? W kwestii fotelików, jest jak najbardziej prawdziwe. Zna ktoś jakiś sprzęt odpowiadający potrzebom noworodka i  pięciolatka? Takich wielogrupowych straszydełek dla maluszków wyprodukowano zaledwie kilkanaście modeli, tylko kilka z nich było badanych w ADAC i żaden nie dostał w totalu więcej niż 2 gwiazdki, więc rozpatrując fotel na noworodka szkoda sobie tym w ogóle zawracać głowę, szczególnie że niektórzy producenci, ze względu na pozycję dziecka w foteliku, sami zalecają je dopiero od 6 miesiąca.

 

A Wy na jaki fotelik się zdecydowaliście? To był przypadek czy świadomy wybór? Koniecznie dajcie znać w komentarzach.

Znacie kogoś, komu ten wpis może się przydać? Udostępniajcie!

 

podpis1

 

Zdjęcia pochodzą ze stron dystrybutorów i producentów.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterPin on PinterestShare on LinkedInEmail this to someone

Komentarze

  1. Odpowiedz

    • Autor: Mama Juniora

      Odpowiedz

  2. Autor: Zosia

    Odpowiedz

    • Autor: Mama Juniora

      Odpowiedz

      • Autor: Zosia

        Odpowiedz

        • Autor: Gosia DeeR

          Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Obraz CAPTCHY

(wymagany)