SSC FIDELLA FUSION – NOSIDŁO PRAWIE IDEALNE?

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterPin on PinterestShare on LinkedInEmail this to someone
Rzadko kiedy i rzadko czemu, wystawiam takie piękne laurki jak ta poniżej i do tego mega rzadko publicznie pieje z zachwytu, więc się skupcie! Dziś na tapecie nosidło prawie idealne – Fidella Fusion. Jedziemy!

Panel

Panel, tak jak i całe nosidło, wykonany jest z chust marki Fidella. Jest więc, bardzo plastyczny, świetnie pracuje i dostosowuje się do kształtu zarówno noszonego jak i noszącego.  Jest dość cienki, co wynika bezpośrednio z właściwości chusty z jakiej jest wykonany. Moim zdaniem na plus.

Najważniejszą jego cechą jednak, jest możliwość regulacji wielkości panelu w czterech miejscach. Na szerokość (zarówno na dole jak i na górze), oraz na wysokość (po obu stronach panelu).

Wielkość panelu przy maksymalnym zmniejszeniu odpowiada wielością nosidełkom Hop-Tai czy hybrydzie Storchenwiege.  Gdzieś w połowie drogi odpowiada wielkością Tuli Standard, żeby przy maksymalnym rozciągnięciu zrównać się z wymiarami Tuli Toddler. Panel ma co prawda inny kształt w obu tych nosidłach, ale szerokości przy nóżkach i wysokość panelu są  identyczne.

 

20160103_123025

Porównanie rozmiaru nosidła Fidella (maksymalnie zmniejszonego), do Tuli standard i Tuli Toddler

 

fiddela_a_tula

Minimalna szerokość panela Fidelli jest to ok. 5 cm. mniej niż w przypadku Tuli standard.

 

20160103_123035

Minimalna wysokość Fidelli to ok. 6 cm mniej niż Tuli Standard.

 

fidella_a_tula_toddler

Maksymalnie powiększona Fidella względem Tuli Toddler.

 

20160103_122724

Widać że szerokość panela Fidelli przy nóżkach, hest identyczna jak Tuli Toddler, choć wyżej, oba te nosidła mają inny kształt.

 

20160103_125053

Ściągacz służący do regulacji szerokości nosidła, na dole panelu.

 

20160103_125029

Ściągacz służący do regulacji szerokości, na górze panela. To również dzięki niemu, można sprawić że Fidella nie odstaje od karku dziecka, tak jak większość miękkich nosideł.

Pas biodrowy

Pas biodrowy jest średniej szerokości, zapinany na plastikową dwupunktową klamrę (czyli zwykłą – ja wolę takie z dodatkowym zabezpieczeniem) i jest raczej słabo wypełniony. Plusem takiego delikatnego wypłnienia, na pewno jest to, że nigdzie dzięki temu nie przeszkadza, ani nie uwiera, co często zdarza się w przypadku pasów mocno usztywnionych. Dla mnie jednak wydaje się być zbyt cienki i zbyt wiotki. Przy dziecku 10 kg.+ zaczyna być czuć, że słabo przenosi obciążenie z ramion i zaczyna się trochę zwijać. Tragedii nie ma, widziałam wszak i nosiłam gorsze, ale po prostu miałam też do czynienia z wygodniejszymi.

 

Pasy naramienne

Standardowej szerokości. Tak samo jak pas biodrowy, dość cienko wyściełane i również jak pas, dzięki temu nigdzie nie uwierają, to niestety po dłuższym noszeniu czuć ciężar dziecka na ramionach. Ja osobiście wolę pasy naramienne trochę grubsze, ale zważywszy na trzy ogromne plusy jakie posiadają poza tym, jestem w stanie to przełknąć. Po pierwsze możliwość zapięcia na krzyż, przy noszeniu z przodu, co znaczenie odciąża ramiona noszonego i pomaga rozłożyć ciężar. Po drugie, regulacja ich długości następuje z dwóch stron: i od strony panelu i od strony pasa. Dzięki temu mają bardzo duży zakres regulacji (co przy poprzednich moich testach, zdawało się być nieuchronną wadą wszystkich nosideł z możliwością zapięcia na krzyż). Trzeci plus – ogromny: to dwa miejsca wpinania pasów naramiennych od strony panelu. Standardowy: po środku panelu, tak jak w innych nosidłach, co choć dobrze rozkłada ciężar, niestety również bodźcuje plecy dziecka do wyprostu (odchylenia w tył) w miejscu w którym dokładnie chcielibyśmy aby się zaokrągliły, nadając im prawidłową pozycję. Dodatkowy – na samym dole panelu, odrobinę powyżej pasa biodrowego.

20160103_125455

Pasy naramienne, można (ale nie trzeba) skrzyżować na plecach, w trakcie noszenia dziecka z przodu.

 

20160103_125234

Pas naramienny zapięty na wyższą klamrę (taką jak mają standardowo inne nosidła). Dobre dla starszych dzieci, lepiej rozkłada ciężar.

 

20160103_125206

Pas naramienny zapięty na niższą (dodatkową) klamrę. Lepiej rozkłada siły działające w panelu. Nie powoduje bodźcowania kręgosłupa do wyprostu, jak standardowa klamra.

 

SSC Fidella

I jeszcze raz, dwie możliwości zapięcia pasów naramiennych.

 

20160103_122732

Fidella posiada też na pasach naramiennych (podobnie jak więszość nosideł) dodatkową regulację długości. Ważne szczególnie dla wyższych rodziców.

 

Kapturek

Przyszyty na stałe, kwadratowy i płaski. Dość obszerny. Po obu stronach ma wszyte ścigacze, pozwalające dopasować jego wielkość do potrzeb. Troczkami ściągacza jednocześnie, mocuje się kapturek do szlufek w pasach naramiennych. Brakuje mi trochę, jakiegoś subtelniejszego sposobu wiązania, jak pętelka na końcu troczka plus mały haczyk na pasie naramiennym, co by było wygodniejsze do obsługi jedną ręką. Prawda jest jednak taka, że całe nosidło nosi się tak dobrze i przyjemnie, że na prawdę długooo myślałam, czego by się tu czepnąć żeby nie było, aż tak kolorowo i padło na mocowanie kaptura, które de facto nie jest złe.

Dla kogo

Zalecenie producenta to 3 miesiące (rozm. 62) do 15 kilogramów (rozmiar 92). Jak pisałam już nie raz, nie ma dobrych nosideł dla dzieci niesiadających, bo dla niesiadków dobra w 100%  jest jedynie chusta, aleeee jeśli miałabym wybrać nosidło mniej złe, to Fidella Fusion na pewno by nim była. Poza tym, to nosidło idealne! Będzie świetne dla dzieci o nietypowych proporcjach; np. dla drobnych dzieci, które już siedzą, lub dla tych o bardzo długich nogach, lub bardzo krótkich. Sprawdzi się dla rodzin, które noszą na przemian dzieci w różnym wieku, a także dla dzieci, które będąc w nosidle lubią mieć rączki na wierzchu.

 

Podsumowując

Cena 130€ TU lub 555 zł TU jest na prawdę atrakcyjna, jak na nosidło WC i to na cały okres noszenia! Nosidło ma dużo plusów i tylko jedną poważną wadę (słabe wypełnienie pasów), która jak głosi przeciek będzie naprawiona…

Polecam, polecam, polecam!

20160103_124912

Fidella noszona z przodu. W środku profesjonalna lalka, odpowiadająca wielkością noworodkowi. Nóżki mimo zmniejszenia panela, rozłożone są zdecydowanie za szeroko, ale pamiętajcie że dla noworodków nosidło nie jest dobrym wyborem, dla nich najlepsza jest chusta!

 

20160103_124918

Fidella z tą samą lalką, tyle że bokiem. Widać na tym zdjęciu, że wysokośc panela jest idealna, nawet dla tak malutkiego dziecka.Do tego dzięki zapięciu pasa naramiennego na niższą klamrę plecki dziecka są fizjologicznie zaokrąglone.

 

20160104_103858

Noo.,. tak że ten… post recenzyjny bez selfie w lustrze się nie liczy… :) W nosidle Junior (17 miesięcy, 15 kilo żywej wagi i 92 cm wzrostu). Panel po maksymalnym rozciągnięciu, sięga mu idealnie od kolanka do kolanka (czyli mamy jeszcze zapas, bo okej w przypadku tak dużych dzieci, jest do pół uda lub do momentu kiedy nogi w nosidle zaczynają opadać ku dołowi. Na wysokość panel jest zmniejszony do połowy, co jest idealną wysokością umożliwiającą Juniorowi trzymanie rąk na zewnątrz,

 

20160104_103906

Proszę o spuszczenie zasłony milczenia na mój fryz, dres i ogólno-kurodomowy look :D

 

20160104_104456

Junior na plecach. Z powodu mało wypełnionych pasów naramiennych czuć ciężar, ale nie ma tragedii. Tragedią są za to miny nas obojga … Diżzas, może powinnam usunąć to zdjęcie… :)

podpis_noWY

 

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterPin on PinterestShare on LinkedInEmail this to someone

Komentarze

  1. Odpowiedz

    • Autor: Gosia DeeR

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Obraz CAPTCHY

(wymagany)