NOSZĘ

SSC FIDELLA FUSION – NOSIDŁO PRAWIE IDEALNE?

Rzadko kiedy i rzadko czemu, wystawiam takie piękne laurki jak ta poniżej i do tego mega rzadko publicznie pieje z zachwytu, więc się skupcie! Dziś na tapecie nosidło prawie idealne – Fidella Fusion. Jedziemy! Panel Panel, tak jak i całe nosidło, wykonany jest z chust marki Fidella. Jest więc, bardzo plastyczny, świetnie pracuje i dostosowuje

NOSZENIAKI

Dawno, dawno temu ktoś, gdzieś, jakoś podzielił wszystkie zwierzęta, również ssaki, na dwie grupy: gniazdowniki i zagniazdowniki. Jako że jesteśmy ssakami, dziś będzie o nich. Gniazdowniki to na przykład myszki, kotki czy chomiczki. Jest ich w miocie dużo, po urodzeniu są w niedojrzałe – często głuche, ślepe i łyse, do tego niesamodzielne i bezbronne. Ich system

KUPKI, ZUPKI I … SZMATY

Okazało się zupełnie niespodziewanie, wbrew temu co myśli połowa niedzieciatego świata, że nie samymi Kupkami i Zupkami Matka żyje. Otóż Matki miewają też swoje osobiste pasje i hobby. Różne mogą one być oczywiście, moja pasja to … szmaty. Szmaty, czyli chusty do noszenia dzieci po prostu, jak to się je w środowisku nazywa pieszczotliwie. Ktoś zarzuci, co

TEST: NOSIDŁO HOP-TYE

Pisałam ostatnio o regulowanym nosidle Storch, które ze względu na swoją budowę i możliwość dopasowania, sprawdzi się również dla naprawdę drobnych niemowląt, lub też w sytuacjach awaryjnych, jako alternatywa chusty dla jeszcze niesiedzących maluchów.  Dziś na tapecie, kolejne nosidło o podobnych właściwościach. Nosidło Hop-Tye, to chusto Mei-Tai, czyli nosidło typu azjatyckiego, z czterema pasami mocującymi

TEST: NOSIDŁO HYBRYDOWE STORCHENWIEGE

Ostatnio, gościło u nas Storchenwiege Babycarrier, czyli nosidło hybrydowe marki Storchenwiege. Niestety z powodu niefajnego wirusiska, które mnie i Małemu się przyplątało, wiecie, kaszel, smark, glut po pas i inne tego typu atrakcje, nie mogliśmy, naszym starym zwyczajem, zabrać gościa na spacer. Są więc foty trącące amatorką na kilometr: kadr a’la selfie w lustrze ze śladami małych rączek

PEWNE LETNIE, RZESZOWSKIE POPOŁUDNIE I RS WOMAR ZAFFIRO

Dziś pierwszy dzień astronomicznej jesieni. Za moim oknem dość ponuro i wietrznie. Junior śpi. Siedzę na kanapie z kubkiem herbaty malinowej w ręce i grzeję się wspomnieniami minionego lata. To było lato pierwszych samodzielnych kroków Juniora i lato wycieczek po Polsce. Przeglądam właśnie zdjęcia z urokliwego Rzeszowa. To chyba wciąż mało doceniane miejsce, do którego mało kto

TEST – CHUSTA KÓŁKOWA

Historia związku Mamy Juniora  i chust kółkowych, jest długa i burzliwa. Aby oszczędzić wszystkim wywlekania brudów naszego nieudanego pożycia, napiszę tylko że schodziliśmy się i rozstawaliśmy kilka razy.

TEST: MEI-TAI LENNY LAMB

Ach testy, testy. Tym razem w moje ręce trafił Mei-Tai Lenny Lamb w kolorze Spring.  To był pierwszy Mei-Tai z jakim w ogóle miałam styczność i w pierwszym odruchu wydawało mi się że się w nim zakochałam, jednak bardzo szybko okazało się że tak na prawdę pokochałam Mei Tai jako takie.

TEST: NOSIDEŁKO ERGONOMICZNE LENNY LAMB

  Jak wiecie, lub nie wiecie (ktoś już policzył ile razy już użyłam tego sformułowania?) na co dzień nosimy się w nosidle Tula. Ostatnio jednak, miałam okazję przetestować nosidełko ergonomiczne Lenny Lamb. Raczej mało znane, choć sama firma LL, jest bardzo popularna w polskim świecie chustowym. W moje ręce trafiła przepiękna pistacjowa koronka, którą w pewne

O CHUSTONOSZENIU OKIEM ŻÓŁTODZIOBA

  od góry: Nati Fuego kółkowa; LL zmierzch bawełna/bambus 5,2, Nati Norway 4,6; LL Sowy Bubo brąz/beż 3,6 Okiem żółtodzioba i na dodatek trochę z przymrużeniem tego oka. Bo ten post będzie niby po polsku, a jednak jak by nie do końca. Będzie w chustoslangu, a ja będę mieć okazję użyć mojej ukochanej kursywy jeszcze więcej